środa, 3 kwietnia 2013

Rozdział XXI

*PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ*
          Te cholerne pół roku było dla mnie strasznie ciężkie,tak strasznie tęskniłam za chłopakami ! Zostały jeszcze 3 miesiące ... codziennie wieczorem rozmawiamy na wideo chacie , ale to i tak nie to samo,zresztą 15min. rozmowa na internecie,a cały dzień spędzony razem to co innego.W domu zostałam już tylko ja i Agrest,ponieważ Eleanor musiała wyjechać w sprawach służbowych,a Kaja korzystała z wolnego,i poleciała do rodzinnego miasta.Razem z przyjaciółką,staramy się jak najwięcej czasu spędzać na zabawie,bo dzięki temu nie myślimy o chłopakach - bynajmniej staramy się nie myśleć.Dziś razem z Agnes wyjeżdżamy do SPA - wykorzystując bilety które dostałam od dziewczyn na urodziny, co prawda dostałam 4sztuki,ale skoro dziewczyny wyjechały,a za tydzień kończy się ważność,to szkoda by było,gdyby się zmarnowały.
Tak bardzo chciałabym teraz przytulić się do Nialla , tak strasznie mi go brakuje ...

           Wstałam ok . 11:30,leżałam na łóżku bezczynnie patrząc się w sufit.W pokoju panowała uspokajająca cisza,obróciłam się na bok,na którym zawsze spał Niall,zaciągnęłam się zapachem jego poduszki,która pachniała jego szamponem do włosów,o zapachu kokosów.Zdałam sobie właśnie sprawę,jak dziwnie to musi wyglądać ; leżę na łóżku z poduszką Nialla przy twarzy i sztacham się jej zapachem - no ale cóż,przecież ja jestem dziwna.Ta poduszka tak pięknie pachniała ... jedna,samotna łza,która wsiąkła szybko w poduszkę ... Nie wytrzymałam,krzyknęłam z całych sił : NIALL ! WRACAJ TUTAJ ! i wbiłam paznokcie w poduszkę,i zaczęłam płakać.Dlaczego tęsknota tak boli?Dlaczego on nie może znajdować się tu - obok mnie ! ? Niall ! do cholery to tu jest twoje miejsce ! przy mnie ! - krzyczałam w myślach.Do "naszego" pokoju wbiegła Agnes,usiadła przy mnie i mocno mnie przytuliła.Dobrze wiedziała,co teraz czuję,ponieważ ona tak samo tęskniła za Liamem - cieszę się że możemy przetrwać to razem,i że jest ona teraz przy mnie.
-Nie płacz kochanie,ja też za nimi tęsknie - powiedziała wtulając się we mnie mocniej.
Wymusiłam lekki uśmiech.
-Dobra ! koniec tego,ubieramy się bo za .. (spojrzałam na zegarek) 2godziny mamy samolot do L.A ! - wykrzyczałam i otarłam resztę łez.Agrest uśmiechnęła się do mnie,i wyszła z pokoju zostawiając mnie samą.

     Podeszłam do mojej szafy z ciuchami i wyjęłam z niej ten zestaw,następnie udałam się do łazienki,gdzie przepłukałam twarz,i umyłam zęby.Założyłam na siebie wcześniej przygotowany zestaw,zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa.Udałam się z powrotem do pokoju,w którym panował bałagan,szybko uwinęłam się z jego sprzątaniem.Zabrałam się za pakowanie rzeczy do SPA,po kilku minutach moja walizka była wypełniona starannie poukładanymi ubraniami.W boczną kieszonkę włożyłam jeszcze tylko moją kosmetyczkę,i kilka niezbędnych rzeczy typu ładowarka do telefonu.Po mojej robocie,wyszłam z pokoju i ruszyłam w stronę kuchni,z której wydobywał się piękny zapach naleśników,którymi po chwili już się zajadałam.Skoro Agnes zrobiła śniadanie,to wypadałoby żebym ja posprzątała - pomyślałam.Wzięłam się więc za sprzątanie kuchni.Spojrzałam na przyjaciółkę,która obserwowała każdy mój ruch.
-Ty lepiej weź się za pakowanie,i idź się ogarnąć , a nie siedzisz jak mucha w smole ! - powiedziałam śmiejąc się pod nosem.Dziewczyna zmrużyła oczy,i pędem poleciała na górę.Ja natomiast kończyłam sprzątanie.

  Siedziałam właśnie w samolocie,koło Agnes,która ze słuchawkami w uszach smacznie spała.Delikatnie zabrałam jej sprzęt i tak jak by go sobie " pożyczyłam " - włączyłam urządzenie i wsłuchiwałam się w piosenkę chłopaków - przyszła kolej na solówkę Nialla.Czas stanął,przed oczami miałam nasze wszystkie wspomnienia,wszystkie spędzone razem chwile...Sama nie wiem kiedy,odpłynęłam w krainę Morfeusza.
-Neli ! Neli ! Obudź się ! Jesteśmy na miejscu ! - przyjaciółka krzyczała mi do ucha.
Przetarłam zaspane oczy,i podniosłam moje cztery litery z fotela.Wysiadłyśmy z samolotu i udałyśmy się do taksówki,która już na nas czekała.Po pół godzinnej jeździe,byłyśmy na miejscu.Wysiadłyśmy z auta,płacąc za kurs.Spojrzałam na budynek w którym miałam teraz mieszkać,nie wierzyłam własnym oczom które ujrzały ten hotel.Moja przyjaciółka otrząsnęła się i wręcz pobiegła w stronę wejścia.

  Znajdowałyśmy się właśnie w hotelowym pokoju , Agres podeszła do mnie i wręczyła mi ten zestaw.Spojrzałam na nią a ona tylko powiedziała :
-Nie pytaj,tylko idź się w to przebrać.
Wykonałam jej polecenie,udałam się do łazienki i ubrałam przygotowane przez przyjaciółkę ubrania.Po chwili byłam gotowa,wyszłam z łazienki a Agnes zaklaskała wesoło dłońmi.Zastanawiałam się o co może chodzić...Jakieś kobiety wparowały do naszego pokoju, i posadziły mnie na krześle.
-Siedź,zamknij oczy .. i się nie ruszaj - powiedziała jedna z nich.
Okej,pomyślałam ... skoro to konieczne.Po mojej głowie ciągle chodziło pytanie : O CO TU CHODZI ? Czy ja mam iść na jakiś bal ? Wiedziałam że to sprawka Agnes,tylko ona może mieć takie zwariowane pomysły.
-Gotowe - powiedziała Agnes. - A teraz,chodź za mną - dodała,rozkazując.Wstałam z krzesła i ruszyłam za przyjaciółką która ciągnęła mnie za rękę.Zaprowadziła mnie pod jakieś duże drzwi, posłałam jej pytające spojrzenie na co ta powiedziała : Jeśli mi ufasz,to wejdź tam teraz i baw się dobrze ! - A i jeszcze jedno ! nie płacz,bo Ci się makijaż rozmaże - dodała,otwierając drzwi.Po chwili nie było po niej śladu.Nie pewnym krokiem weszłam do ogromnego pomieszczenia,które przypominało restaurację,a za razem jakąś salę balową.Na środku "sali" stał jeden stolik,dla dwóch osób,siedział przy nim chłopak,podobny do Nialla który trzymał różę w ręku,tępo patrząc się w ścianę.Przystanęłam patrząc na niego ... ZARAZ ! przecież to mój Niall !
____________________________________________________
A teraz ! muszę wam powiedzieć że ten rozdział jako tako mi się podoba :p - wiem to nowość.Przepraszam,że skończyłam w takim momencie,ale tak właśnie miało to wyglądać.Mam nadzieje że wam się podoba,i przepraszam za wszystkie błędy.Z przykrością muszę wam oznajmić,że jest to już prawie ostatni rozdział,ale wiecie...takie długie ciągnięcie bloga jest bezsensowne , ale zapraszam was serdecznie na mojego nowego bloga - link znajduje się w poprzedniej notce , dziękuje za rozdziały i wejścia , no więc to tyle ;)
Pozdrawiam HoranowaN :*

11 komentarzy:

  1. Zajebistyyyy... :* Więcej więcej i więcej ! Dasz radę z dwoma, nie kończ ! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha,dzięki : * . Nie ma tak dobrze,poza tym,później robiłoby się już nudno,bo traciłabym pomysły ;p ale pozostaje Ci nowy blog,więc nie smutaj ! Pozdrawiam HoranowaN ;*

      Usuń
  2. ooo.. dlaczego w takim momencie ?? dobra nie ważne, świetny, boski, kocham, love :P jejku na prawdę kocham to opowiadanie i będę naprawdę płakać jak zabierzesz nam Neli. Dlaczego ?? :'( Ale wiesz co ?? Mega się cieszę, że wreszcie napisałaś, że ci się podoba twój rozdział :P :* Postęp, oby tak dalej. hahaha :P czekam na nexta :P pozdrawiam Alex Ola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, dziękuje ; * Fajne,że ktoś lubi to opowiadanie :p skończyłam w tym momencie bo.. bo,dobra nie będę oszukiwać : bolały mnie już palce xd w szkole dziś dużo pisaliśmy,i moje paluszki obolałe są już ;p nie przyzwyczajaj się,bo pewnie kolejny nie będzie mi się już podobał,taka wena nachodzi mnie raz na ruski rok xd hahaha , ale i tak dziękuje siostrzyczko ;* Pozdrawiam HoranowaN ;*

      Usuń
  3. nie ma za co siostrzyczko :* wiem też czasem mam tak że nie chce mi się już pisać :D ale wiesz że jak pod następnym rozdziałem będzie twoja opinia negatywna to ja wsiadam w pociąg i jadę do ciebie ?? :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział:) Tak myślałam, ze tam będzie Niall.
    Jestem z ciebie dumna wreszcie ci się podoba;P Szkoda, że chcesz już kończyć tego bloga, bo tu przecież jeszcze sporo da się wymyślić. Blog jest wspaniały i szkoda by było już go kończyć. Zastanów się może jeszcze coś ci przyjdzie do głowy i nie będziesz musiała jeszcze kończyć :D
    Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału:)
    Zapraszam do mnie i proszę skomentuj, jeśli przeczytasz, bo to dla mnie bardzo ważne. Sama też piszesz bloga, więc rozumiesz jak jeden komentarz może uszczęśliwić :)
    http://once-upon-a-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega mega mega! Piekne i cudowne ;3 oczywiscie ze napisze na gg ale jutro bo juz tak troche pozno xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowno *-* Ostatnio nie komentowałam :( bo nie mogłam nie miałam czasu. Będzie mi się trudno roztać z tym opowiadanie, ale masz nowego bloga na którego będę zaglądać :D i zapraszam do mnie: http://directionoverload.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń